Keep calm and become a flight attentand

Zdarzają się wiadomości, w których pytacie o pracę Cabin Crew. Stewardessą nie jestem i moja wiedza kończy się na tej teoretycznej, dlatego za wiele opowiedzieć Wam o tym zawodzie nie mogę. Jakiś czas temu natknęłam się na facebookowego bloga dziewczyny, która opowiada o byciu właśnie stewardessą. Poprosiłam ją by odpowiedziała na kilka pytań. (Chciałam skonfrontować jej odpowiedzi z tym, co wyczytałam w książce „Air Babylon” – o której pisałam dawno temu TUTAJ  ) . Mowa o Oldze, która swoje fanpage prowadzi od kilku miesięcy pokazując życie stewardessy i odpowiada swoim obserwatorom na różne pytania. Facebooka Olgi możecie znaleźć TUTAJ a odpowiedzi na pytania, które ja jej zadałam poniżej:



Jak to się stało, że zostałaś Cabin crew?
Wszystko zaczęło się,( mam na myśli sam pomysł) jeszcze wtedy kiedy byłam nastolatką mając 13 lat , ekscytacja przed pierwszym lotem, piękne duże lotnisko w Warszawie (Okęcie), no i cudowne duże maszyny stojące po drugiej stronie lotniska. A finalnie zobaczyłam po wejściu na pokład eleganckie Panie obsługujące lot i wykonujące pokaz bezpieczeństwa. Tak to się narodziło i całe zainteresowanie. Z czasem dorastając, robiłam wiele rzeczy. Nie tylko lotnictwo było w głowie ale i muzyka, uczęszczałam do teatru Buffo, występowałam na różnych akademiach, i rozważałam drogę muzyczną i teatralną. Aczkolwiek niebo siedziało w głębi, nie dawało mi spokoju,każdy kolejny lot na wakacje a nawet przelatujące samoloty nade mną, mi było wciąż mało i mało.
Idąc do liceum, wybrałam chyba takie nie bez powodu, gdyż sama jego nazwa utożsamiała się z tym co dopiero miało nadejść po jego ukończeniu, a ukończyłam Liceum (DWLOT) im.Lotnictwa Polskiego w Warszawie. Podczas nauki w nim,kontynuowałam i rozwijałam się muzycznie, ale także czytałam różne informacje na temat naborów linii lotniczych, gromadziłam sobie informacje różnego typu, następnie szukałam ludzi będących w branży. Moje pierwsze CV powędrowało drogą mailową do linii lotniczych OLT express, ale niestety wkrótce zbankrutowali. Nastepnie kolega wysłał mi link z ogłoszeniem, i także tam wysłałam swój życiorys, następnego dnia otrzymałam zaproszenie na rozmowę, zdałam każdy etap rekrutacji, lecz jeszcze wtedy jako 19 latka, byłam za młoda dla komisji, i dostałam się za trzecim razem w listopadzie 2012 r w Katowicach. Odbyłam szkolenie 6 tygodniowe, i po nim zaczęłam swoją wymarzoną pracę
P.s oczywiście dalej robię to co lubię i rozwijam się wokalnie.. więc struny zabieram w powietrze ze sobą

Skąd pomysł na prowadzenie bloga?
Inspirację odnalazłam w tym, iż sama bardzo się cieszę, pasjonuję wykonywanym zawodem, i bardzo chciałam podzielić się tym z ludźmi: moimi przemyśleniami, refleksjami, i tym co przytrafia mi się na pokładzie. Chciałam także udowodnić że marzenia są po to by je realizować i że właśnie w życiu o to chodzi. Bo w moim przypadku się udało. Środowisko lotnicze jest dość zamknięte, wiele osób chciałoby dowiedzieć się o tej pracy więcej, ale pamiętam po sobie że nie było łatwo, chciałam udostępnić osobom możliwość czerpania informacji, i zdobywania wiedzy w detalach, chcę pomagać ludziom dążyć do bycia na pokładzie, dawać wskazówki i pomagać jak najlepiej potrafię. Strona także jest odzwierciedleniem tego co przeżywam, i jest także stworzona z myślą o ogólnej pasji ludzi do lotnictwa.

Jakie są reakcje ludzi na bloga?
Ku moim oczekiwaniom, reakcje są bardzo pozytywne , dostaje mnóstwo wiadomości, wsparcie, bardzo dużo miłych słów, pytań. Mogę powiedzieć że blog cieszy się dużym zainteresowaniem, i bardzo bym chciała by cieszył się jak najdłużej i będę starała się go urozmaicać. Sama zresztą nad nim pracuję i także wysyłam ludziom linka, daję możliwość by mogli się zapoznać. Odbija się to szerokim echem bo zaraz ktoś zapyta, opowie swoje zamiary odnośnie lotnictwa, wiele osób pisze że stałam się motywacją do działania, co także mi to daje dużo energii i chęci rozwoju bloga.

Najdziwniejsza podróż/ pasażer?

Oj tak było tego trochę z racji że latam z Włoch i ten typ pasażerów jest specyficzny. Bowiem była jedna podróż która została mi w głowie. Było to wtedy kiedy jedna z pasażerek dostała ataku paniki z powodu fobii do balonów, siędzący obok niej ludzie chcieli tylko zabawić dziecko balonikiem, a ona z krzykiem i płaczem nie mogła sobie poradzić z obecnością balona, nie ukrywam że było to dla mnie dziwne a zarazem zaskakujące, że balon może wywołać taką reakcję.

Bałaś się kiedyś?

Nieeee absolutnie. Np wszelkie turbulencje, nawet na prawdę duże wywołują u mnie uśmiech na twarzy i przypominają trochę rozrywkę na wesołym miasteczku . Nie wiem dlaczego tak.. ale nie wywołuje u mnie lęku nic, no i trzeba pamiętać że personel pokładowy bać się nie może. My jesteśmy po to by zaoszczędzać strachu pasażerom, a nie by dawać im powód do takich reakcji.

Jakie są najczęstsze problemy z pasażerami?

Problemy? tak występują, bywa ich sporo. Przypadek pijanych miałam tylko raz i był to lot z kibicami. Ale raczej takimi najpowszechniejszymi problemami są chamstwo, nieuprzejmość, i nieszanowanie nas jako pracowników. Bywa sytuacja kiedy pasażer wyciąga ręce ale wtedy zostaje natychmiastowo zwolniony z lotu i odbywa rzekomy „lot” ale na policyjny posterunek

Czy przeszłaś przez popularne „kocenie” ? (Już tłumaczę dlaczego zadałam to pytanie. W książce Air Babylon narrator opowiada o koceniu koleżanki po fachu – chodzi o wysmarowanie dżemem maski, którą stewardessy podczas pokazu bezpieczeństwa zakładają na buzię.)

Nie.. nie słyszałam o tym jeśli chodzi o pracę, to nie gimnazjum, nie szkoła. Natomiast na początku mojej pracy robili mi koledzy psikusy, np. przywiązując kamizelkę ratunkową do siedzenia pasażera , podczas pokazu bezpieczeństwa .. wtedy było zabawnie

Masz czasem szansę zobaczyć coś więcej poza lotniskiem?

Niestety moja linia nie daje takiej szansy, aczkolwiek będę rozważała zmianę linii i jestem przekonana że będzie to częste, niestety prawda jest taka że wiele linii oszczędza czas i pieniądze gdyż za każdą minutę na lotnisku się płaci oraz hotel dla personelu, często nie ma na to czasu trzeba lecieć dalej, po prostu.

Gdybyś jeszcze raz miała wybrać drogę życiową, wybrałabyś to samo? bycie stewardessa?

Zdecydowanie! jest to na prawdę wielka przygoda, duża nauka, odpowiedzialność, ale i fantastyczna możliwość by się rozwijać, polepszać swoje cechy, umiejętności językowe. Ale też wiele osób inaczej patrzy, pod innym kątem na nas. Lubię np iść w mundurze na lotnisko, dostać komplement, ale i na pokładzie dawać pasażerom komfort, i dostać słowo typu
„dziękuję” , „jest Pani na właściwym stanowisku”. Kocham te wszystkie widoki za oknem.!. Chmury wprawiają mnie w dobry nastrój. Szczerze ? Nie wyobrażam sobie nie być teraz stewardessą i być pozbawiona tego klimatu który mi towarzyszy. Jest nawet taki jeden cytat i wszyscy to mogą potwierdzić pracując w lotnictwie, że jak raz się zacznie, skończyć się nie może, bo zawód działa jak narkotyk

11 myśli w temacie “Keep calm and become a flight attentand

  1. UWIELBIAM CIĘ ty dajesz mi motywacje i twoja historia zaczęła się jak moja, teraz tylko czekam aż będę miała możliwość zrealizowania mojego marzenia choć czasem czytając niektóre strony mam wątpliwości myśląc o stresie jaki może mnie spotkać i odległości jaka dzieli od bliskich, ale właśnie TY rozwiewasz wszystkie wątpliwości i pozwalasz mi iść przed siebie ! DZIĘKUJE :* !

    Polubienie

  2. Fajny materiał 🙂 Też kiedyś chciałam być stewardessą, ale za wysoka ze mnie kobita 🙂 No i z czasem latanie przestało mi sprawiać aż taki fun. Co innego lotniska i same samoloty 🙂 Może więc powinnam zostać kierowcą \”follow me\”?

    Polubienie

  3. Wiesz, jakoś nie do końca wierzę, że to prawdziwa praca. Podobnie jak praca kelnerki. Że to coś niepoważnego, dorywczego, zanim zaczniemy robić prawdziwą karierę. Znam dwie dziewczyny, które zostały stewardessami z braku laku i pracy (jedna po resocjalizacji), ale w momencie, kiedy się nadarzyła okazja pracy w zawodzie, natychmiast zrezygnowały (po 2-3 latach pracy).Praca, jak praca – specjalnie mnie nie kręci.Sama kelnerką/stewardessą/barmanką/hostessą bym na pewno nie chciała zostać, bo mam większe ambicje (chociaż uwielbiam podróżować). Może to brzmi tak trochę wyniośle, ale zwyczajnie tak myślę.Pozdrawiam!

    Polubienie

  4. 🙂 cóż powiem tak praca nie jest na zawsze to prawda, dwa porównywanie do swoich koleżanek też jest nie na miejscu ponieważ sama napisałaś że znalazły się tam po studiach i zwyczajnie .. Ja jestem z powołania, chciałam zacząć pracę natychmiast po szkole, i dla mnie absolutnie praca podkreślę jeszcze raz PRACA 🙂 ! nie jest dla osób bez ambicji.Porównywanie do hostess, kelnerek także brzmi śmiesznie, widać że nie masz pojęcia jakie są nasze obowiązki, i nie zdajesz sobie sprawy nawet,że serwis (kelnerowanie: czyli podawanie kawy) to tylko dodatek do tego wszystkiego za co my jesteśmy odpowiedzialni, a jesteśmy za ludzi ;), kelnerka nie pracuje na wysokości i nie ma obowiązku udzielania pierwszej pomocy, odbierania porodu gdy to się jej zdarzy w restauracji ;). Dwa możliwość zwiedzenia świata w przeciągu kilku lat za darmo także myślę nie jest wcale złe i zdobywanie nowych życiowych doświadczeń, są osoby które dzięki tej pracy zapewniły sobie przyszłość, mają dom nie z kredytu, pokończyły studia, odbyły przygodę życia, NAUCZYŁY się bardzo dużo niż w przeciętnej pracy na ziemi, znają po parę języków..? i co uważasz że to ktoś kto nie ma ambicji ? 🙂 nie prawda! osoby pracujące w tej branży to osoby często mądre, chcący pomagać ludziom, chcący zdobywać wiedzę i ją pogłębiać, i dodatkowo być niezależnym ;), oczywiście zależy wiele od linii lotniczych ale biorąc pod uwagę wszystko kompletnie się nie zgadzam i w pewnym sensie wiedz że mogłaś kogoś urazić swoją opinia która nie ma podstaw, bo mało wiesz o tym zawodzie.

    Polubienie

  5. Każda praca jest prawdziwa, jeśli się w nią angażuje, dostaje wynagrodzenie, czy to bycie stewardessą, kelnerką czy prezesem banku.Poza tym wygląda na to, że nie bardzo wiesz na czym polega praca stewardessy, że tak ją deprecjonujesz. To bardzo odpowiedzialna praca i – może na to nie wpadłaś – ale w przypadku zagrożenia to właśnie stewardessa może Ci uratować życie. Ale co tam, w końcu tylko polewa kawę, nie?Bardzo ciekawa jestem jakie to większe masz ambicje i niby w czym twój pomysł na życie ma być lepszy? Wyniośle? Nie, żenująco, to bardziej pasuje.

    Polubienie

  6. Wyobraź sobie, że dobrze wiem na czym ta praca polega. Nie rób kochana ze mnie takiej ignorantki. Tym bardziej, że mnie nie znasz, nie wiesz kim jestem z zawodu, co wiem, a czego nie wiem.A to że w każdej pracy są łatwiejsze i trudniejsze rzeczy, to już taki truizm, że mi się nawet nie chce już dalej z Tobą rozmawiać. Poza tym co się tak zaperzasz? Chill out, lady.

    Polubienie

  7. Ty tak samo wiesz mało o moim zawodzie. Mój zawód też jest średnio poważany w obecnych czasach, poza tym ludzie mają jakieś swoje wyobrażenia. wcale nie do końca zgodne z rzeczywistością. I to chyba normalne, że najwięcej o swoim zawodzie wie ta osoba, która go wykonuje. Ale akurat o tym wszystkim, co napisałaś jak najbardziej zdaję sobie sprawę. Nie rozumiem też czemu uważasz, że inni nie mówią w wielu językach, ja mówię w 4 obcych w tym japońskim i co mam tym wymachiwać jak flagą? Zresztą ze znajomością języków u stewardess też bywa różnie (mówię teraz z doświadczenia własnego). Porodu nie odbierałam, ale umiem obsługiwać resuscytator, czy wstrzyknąć komuś insulinę. Wbrew pozorom chyba to Ty nie do końca doceniasz innych ludzi.Dżizas. A ja chyba mam prawo do swojej opinii. To jest blog, mniej lub bardziej opiniotwórczy, pod blogiem okienko do komentarzy, już nie musicie mi tu takiej krucjaty robić.

    Polubienie

  8. Kobieto daj już spokój. Choćbyś nie wiem ile razy napisała, że jest inaczej, to pozujesz na/jesteś ignorantką bez poszanowania pracy stewardess. Jeśli tak strasznie Cię uwiera, że autorka traktuje to jako PRACĘ, to po prostu przestań wchodzić na tego bloga.

    Polubienie

  9. Polak to potrafi noz w plecy drugiemu polakowi wbic…. skoro Cie to nie interesuje – nie czytaj a juz na pewno nie krytykuj ciezkiej pracy, ktora inni w swoj zawod wkladaja! Beszczelnie tak przychodzic tu jako gosc i ublizac gospodarzowi!!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s