PORTUGALIA – Region Algarve

Zanim zdecydowaliśmy się na Wyjazd do Portugalii kombinowaliśmy jeszcze z Grecją, bardzo chciałam poleciec na Mykonos, ale i liczba przesiadek (trzy przesiadki), jak i również prognoza pogody dla Grecji w listopadzie nie była zachęcająca, wiec padło na Portugalię, a dokładniej region Algarve, gdzie miało być od 15 do 18 stopni w ciągu dnia – i tak tez było. 

Przed wyjazdem przeszukałam stronę Pinterest, żeby zobaczyć co proponuje do zobaczenia. Pierwsze co ujrzałam to piękne plaże i od razu postanowiłam, ze tam się wybierzemy.

Wybierając się do Faro, a dokładniej do regionu Algarve, dobrze jest wypożyczyć samochód. Jeden ze spotkanych przez nas Portugalczyków powiedział, ze zaraz po zdaniu prawa jazdy, kupił sobie samochód, bo inaczej nie potrafił wyobrazić sobie dojazdów do szkoły, czy już później do pracy i dodał, że komunikacja autobusowa w tym regionie jest dość „trudna”. Nie mówię, ze bez tego utkniecie w miejscu, ale na pewno jest to bardzo pomocne i pomaga szybciej dostać się do miejsca, do którego zmierzacie. My wypożyczyliśmy samochód z Sixta, bo oferta na ten okres była najkorzystniejsza, ale jest wiele innych wypożyczalni w Faro i warto przejrzeć oferty przed wyjazdem.

Dzień po przylocie zapakowaliśmy się do samochodu i ruszyliśmy na podbój plaż w Portugalii.

Gdy dojechaliśmy do pierwszej plaży Praia da Marinha wpadłam w zachwyt. Ten widok! Jak dla mnie faworyt naszego Tour de Praia’s. Piękna plaża, klify – człowiek w takim momencie ma tylko jedno w głowie – matka natura potrafi stworzyć przepiękne krajobrazy. Dodając do tego niebieskie niebo i słońce, przez które skaly maja kolor złoty. Zreszta Praia da Marinha nazywana jest również złota plażą. Dodam, ze znalazła się w pierwszej 10tce najpiękniejszych plaż w Europie według przewodnika Michelin.

Kolejnymi z odwiedzonych przez nasz plaż były Praia Dona Ana, Praia do Camilo i Ponta da Piedade, które oddalone są od siebie w niewielkiej odległości tak, ze można przejść wszystkie spacerem po klifie.

Praia do Camilo zdecydowanie kojarzy mi się z ogromna ilością schodów do przejścia. Szczególnie w drodze powrotnej. Niemniej widok podczas schodzenia i wchodzenia rekompensuje zadyszkę 🙂

Po przejściu schodów na Praia do Camilo zabrakło nam już siły na zejście do Ponta da Piedade i bardzo żałuje. Sam widok z góry powodował wymawianie tylko „woooooow, jak pięknie”. Mam nadzieje, ze nadarzy się jeszcze kiedyś okazja i więcej siły na zejście i wejście.

Korzystając z kolejnego dnia pięknej pogody. Temperatura oscylowała w okolicach 16/17 stopni, ocean był w miarę spokojny, postanowiliśmy wykupić wycieczkę łódka po wybrzeżu Algarve, ze szczególna chęcią zobaczenia jaskini Bengail. Był to kolejny punkt wycieczki, który bardzo chciałam zobaczyć, a który zachwycił mnie podczas spisywania listy „do zobaczenia w Portugalii”. Do jaskini nie dostaniecie się droga lądowa. Najlepszym i chyba najkrótszym sposobem jest wypożyczenie kajaka i przepłyniecie naprawdę niewielkiej odległości z plaży obok do jaskini. My wybraliśmy opcje łodzi, bo oferowała wycieczkę po innych jaskiniach, jak i również zobaczenia kilku plaż po drodze do clue programu, czyli jaskini Benagil.

Oferty wycieczek możecie znaleźć na GetYourGuide, a ceny zaczynaja się od 30€ w górę. Od razu dodam, ze najlepiej wybrać rejs mała łodzią, gdyż maja one możliwość wpłynięcia do innych jaskiń bądź podpłynięcia bliżej brzegu. Niektóre z nich przypływając do jaskini Benagil – pozwalają wejść na plażę w jaskini. Nasza wycieczka niestety nie miała takiej opcji.

Widok na jaskinię z łódki:

A tu kilka innych widoków z naszej wycieczki łodzią:

Będąc w regionie Algarve warto tez podjechać zobaczyć wodospad w Pego do Inferno, podczas naszej wizyty co prawda z wodospadu została jedna wielka kałuża, bo nie padało od kilku dni, ale dla samego przejścia się wśród  pól pomarańczy i pięknych zielonych wzgórz – warto. Jeśli jednak jedziecie tam z celem, żeby tylko zobaczyć wodospad – sprawdźcie, czy padało kilka dni wcześniej i ruszajcie. 

Nie było by wizyty w Portugalii bez zjedzenia ogromnej ilość Pasteis de nata, którego nie brakuje w żadnym sklepie/piekarni. Pasteis de nata to nic innego jak ciasto francuskie wypełnione budyniem, ale jedzone na ciepło… omnomnom! Także będąc w Portugalii, nie szukajcie „najlepszych piekarni” z tym przysmakiem, jeśli macie taka możliwość to po prostu jedzcie to wszędzie tam, gdzie będzie.

Jedna myśl w temacie “PORTUGALIA – Region Algarve

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s