WŁOCHY: Rzym na weekend – co zobaczyć?

Podobno, żeby zobaczyć cały Rzym, każdy jego zakątek, trzeba by było tam zamieszkać na dobrych parę lat. Niemniej najbardziej turystyczne miejsca da się zobaczyć w ciągu 2-3 dni, jednocześnie pochłaniając atmosferę Włoch – pyszne jedzenie, przepiękną muzykę, cudowną architekturę, a pijąc cappuccino w kawiarni posłuchać, tego dźwięcznego, języka włoskiego. Nie zapominajmy, że prawie każdy mijany przez nas budynek/pomnik/fontanna ma znaczenie historyczne.

Nasze zwiedzanie pomógł nam zorganizować nasz kolega Włoch, który pochodzi z Rzymu – szybko na kartce papieru rozrysował nam mapę, na której zaznaczył miejsca, do których mamy się wybrać. Dodatkowo, na kolejnej już kartce, napisał polecenia miejsc, w których mieliśmy się stołować – podzielił je na: pizzę, pastę, lody, wino i kawę. Wszystkie miejsca dodam we wpisie. Bo gdzie jeść, jak nie w miejscach polecanych przez „lokalsów”?

LOTY

Od niedawna do Rzymu bezpośrednio z Gdańska lata LOT. Nam udało się kupić bilety za ok 200 zł za osobę. Mam nadzieję, że nie są to tylko sezonowe loty i poza sezonem będziemy mogli również dolecieć gdzieś poza Skandynawię, czy Wielką Brytanię.

DOJAZD Z LOTNISKA

Z lotniska Fiumicino do Rzymu możecie dojechać na kilka sposobów. Pociągiem, autobusem lub… samochodem na minuty. My wybraliśmy to ostatnie. Dlaczego? Za Express z FCO do Rzymu zapłacicie w jedną stronę 28euro/2os., my za samochód zapłaciliśmy 26euro, a w obecnej sytuacji było to bardziej bezpieczne rozwiązanie. Najtańszą opcją wypożyczenia samochodu to ShareNow. Inne samochody na minuty były droższe.

NOCLEG

Tu to do wyboru do koloru. My na te trzy noce zamieszkaliśmy w AirBnB przy Termini i uważam, że to dobra baza, jak na Rzym. Szczególnie, że nocleg nie był (jak na Wieczne Miasto) bardzo drogi i był blisko centrum. Nie podam Wam namiarów na ten nocleg – nie to, że nie chce się z Wami podzielić tym gdzie spaliśmy, a faktem, że pomimo iż nocleg był ok, to był tylko ok.

CO ZOBACZYĆ W RZYMIE?

Powyżej wstawiam Wam mapę Rzymu z punktami koniecznymi do zobaczenia – nie narysowałam na nich tras – wszystko zależy od tego, gdzie zamieszkacie będąc w Rzymie.

Koloseum

Koloseum chyba najbardziej kojarzy mi się z Rzymem. Dlaczego chyba? W tej batalii stanęła by jeszcze Fontanna di Trevi, która jest równie oblegana, jak ten historyczny budynek. Na oficjalnej stronie Koloseum możecie zakupić bilety wejścia: 16eur/osoba – bilet wstępu do Koloseum, Forum Romanum i na Wzgórza Palatyńskie; jest też możliwość kupienia tańszego biletu pod nazwą A.R.T. Afternoon reduced ticket, który kosztuje 9,50eur i ważny jest od 14ej do zamknięcia Koloseum. Wszystkie bilety możecie kupić TUTAJ, lub przez stronę GetYourGuide.pl, gdzie znajdziecie bilety na wstęp priorytetowy bez czekania w kolejce.

Fontanna di Trevi

Wspomniana już Fontanna di Trevi to must see jeśli chodzi o Rzym. Mimo pandemii było to jedno z dwóch miejsc, gdzie były tłumy ludzi – tam też najlepiej założyć maskę ochronną. Nie było mowy o odstępie dwóch metrów. Niemniej nad porządkiem przy fontannie czuwała policja.

Schody Hiszpańskie

Kolejne miejsce do odwiedzenia będąc w Rzymie. Schody, które tworzą scenerię pokazów mody, na wiosnę przyozdobione są kwiatami z okazji festiwalu kwiatów, a zimą w okresie Bożego Narodzenia ustawiona jest na nich szopka. Pamiętajcie, że na schodach nie wolno jeść! A aktualnie w czasie pandemii nawet siadać – na schodach stoi policja, która odgania „siadaczy”.

Ogrody Borghese

Jeśli będziecie w Rzymie to koniecznie wybierzcie sie do tego miejsca. W ciągu dnia schowacie się przed upałem pod piniowymi drzewami, a wieczorem posłuchacie koncertu cykad siedząc na jednej z wielu ławek, które się tam znajdują. Jest to najpopularniejszy park w Rzymie. W ogrodach znajduje sie również Willa Borghese – należąca niegdyś do kardynała Scipione Borghese, która teraz mieści galerię sztuki zebranych arcydzieł przez już wspomnianego kardynała.

Bilet wstępu do Galerii Borghese kosztuje ok. 120 zł.

Watykan

Ten wyjazd nie mógłby się odbyć bez wizyty w Watykanie. Udało nam się zobaczyć papieża Franciszka podczas uroczystości Anioł Pański w niedzielę. Jednak na zwiedzanie Bazyliki i wspinaczkę na kopułę Bazyliki św. Piotra udaliśmy się dopiero następnego dnia – tłum zaraz po zakończonym słowie papieża był tak ogromny, że postanowiliśmy nie ryzykować stania w tłumie i ogromnej kolejce. Jeśli będziecie chcieli zobaczyć widok z kopuły to już pędzę z informacją ile taka przyjemność kosztuje – otóż, za wejście ponad 500 stopni zapłacicie 8euro/os., natomiast jeśli ta ogromna ilość stopni Was przeraża to za wjazd windą i wejście, już jedynych, 300 stopni zapłacicie 10euro za osobę. Jednak widoki są warte tej wspinaczki!

Z kopuły dostaniecie się od razu do Bazyliki św. Piotra.

WAŻNE! Za nim wybierzecie się do Bazyliki pamiętajcie o ubraniu dłuższych sukienek i zakryciu ramion – strój powinien zakrywać nogi do kolan. Przed wejściem stoi pan pilnujący tego, czy wchodzący mają odpowiednie stroje. Jeśli jednak zapomnicie o dłuższym stroju – przed wejściem można kupić chusty od ulicznych handlarzy.

Panteon

Nie udało nam się wejść do środka. Jednak z zewnątrz robi wrażenie! Ceny za wejście do środka oscylują między 30 zł a nawet 130 zł jeśli zapragniecie przewodnika.

Piazza Navona

Przyznaje się, że to miejsce najbardziej mi się kojarzy z filmem „Anioły i Demony”. Na samym środku placu stoi znana fontanna czterech rzek – Fontanna dei Quattro Fiumi.

Piazza Venezia

Nie ma opcji byście będąc w Rzymie jakimś cudem ominęli ten pomnik. Znajduje się niedaleko od Koloseum, a zaraz obok znajduje sie wyjście ze Wzgórz Palatyńskich. Jest to punkt rozpoczynający jedną z najbadziej znanych ulic Rzymu – via del Corso. Za czasów dyktatury było to miejsce publicznych przemówień Mussoliniego.

JEDZENIE

Nareszcie czas na najważniejszą część programu – jedzenie 🙂 Niby Rzym, niby Włochy, a nie wszędzie zjecie dobrze i w miarę tanio. Tak jak wspomniałam już na wstępie – w naszej kulinarnej podróży po Rzymie pomógł nam nam kolega. Poniżej jego polecenia.

PIZZA: La Montecarlo $ – według polecenia koniecznie zamówcie frito misto, a później już pizzę.

PASTA: Cul de Sac $$ – specjalnością tej restauracji jest nadziewany makaron. Dodatkowo z polecenia: Ravioli i lasagne. A na deser polecamy: „The house sundae” i „almond tart with oranges”. Omnomnom.

WINO: Il Goccetto $$ – miejsce, w którym ciężko znaleźć stolik, a ludzie piją przed winiarnią. Idąc tam zapytajcie, jakie wina mają już otwarte, żeby nie płacić za otwarcie nowej butelki.

KAWA: Sant’ Eustachio Il Cafe – jeśli lubicie mocną kawę to to miejsce jest dla Was, ale UWAGA! Pijąc na miejscu zapłacicie o 2euro więcej niż biorąc na wynos. Wasz wybór 🙂

LODY: Gelateria del Teatro – jeśli obserwujecie mnie na instagramie to na pewno widzieliście moje zachwyty nad lodami z tego miejsca. Najlepsze lody jakie kiedykolwiek jadłam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s